Uzależnienie od Internetu – kolejna choroba cywilizacyjna XXI wieku?

Mimo że w dobie coraz prężniejszej technologizacji świata trudno wyobrazić nam sobie życie bez Internetu, nie należy zapominać, że jego nadużywanie może doprowadzić do poważnych problemów.

I, rzecz jasna, sam nawyk nie ogranicza się do korzystania np. z mediów społecznościowych; to trochę inna para butów. Do samego uzależnienia od Internetu zaliczają się również zbyt częste granie w gry online, niekontrolowane zakupy przez Internet, czatowanie z „przyzwyczajenia” oraz bezmyślne surfowanie po różnych stronach. Wystarczy zaś trochę nieuwagi albo niechęć do autorefleksji, a relacje z bliskimi mogą ulec pogorszeniu, do tego niepewna stanie się wykonywana praca albo obowiązki związane ze szkołą.

Kto w tym wszystkim jest tym bardziej zagrożony od innych? Z pewnością osoby młody. Nastolatkowie już od dziecka – w wielu przypadkach – mają dostęp do Internetu, co nierzadko ciągnie za sobą częste korzystanie z komputera bez odpowiedniego nadzoru osób starszych.

Jeśli chodzi o np. studentów, a zatem młodych, tylko że już dorosłych, to w Internet okazuje się dobrą okazją do odłożenia nauki czy robienia projektów na bok, by móc obejrzeć kolejny odcinek ulubionego serialu, a potem przeszukać całe Google w poszukiwaniu odpowiedzi na jakieś bzdurne, wymyślone nagle pytanie. Wszystko jest lepsze od dopełnienia obowiązków, a tym bardziej portale społecznościowe wydają się być niezawodnym środkiem do marnowania czasu.

Najczęstszymi problemami, z jakimi borykają się osoby uzależnione od Internetu, są np. brak kontroli nad różnego rodzaju popędami, zaburzenie koncentracji i podzielności uwagi, trudy w szybkim, sprawnym myśleniu, pogorszenie wzroku, bezsenność, nerwowość, bóle w kręgosłupie.

Zasady są wszędzie, nawet w Internecie

Pojęcie hejtu w sieci jest zjawiskiem globalnym. Coraz więcej osób jest z tego tytułu pokrzywdzonych, dlatego wśród społeczeństwa krążą opinie, by właśnie te negatywne zachowania potępiać. Należy też szukać rozwiązań, które zapewnią przed nimi skuteczną ochronę. W opozycji do tych postulatów pojawiają się głosy, że wprowadzanie wszelkiego rodzaju obostrzeń, może „zabić” wolność i niezależność internetu, a ten swoje początki i istnienie zawdzięcza wspomnianym zasadom. Niestety jednak szerzenie nienawiści przybiera coraz większe rozmiary i doprowadza do przykrych następstw, dlatego efektywną formą zabezpieczenia przed wyżej wymienionym zjawiskiem jest regulamin serwisu internetowego.

Przepisy pod branżę

Regulamin serwisu internetowego powinien ściśle regulować tematykę, będącą motywem przewodnim danej domeny. Inne kryteria znajdą zastosowanie w przypadku witryny, w której użytkownicy mogą szeroko komentować daną treść, często wyrażając swoje zdanie niekoniecznie związane z poruszanymi problemami. Natomiast całkowicie odmienne obostrzenia należy opracować wtedy, gdy strona oferuje sprecyzowane usługi. Każdy użytkownik, niezależnie od rodzaju serwisu, jest zobowiązany znać i przestrzegać postanowienia określone przez administratora. Dzięki temu jego konto nie zostanie usunięte. Samo zaś skasowanie profilu może okazać drobnostką, gdy nastąpi poważne naruszenie obostrzeń, kwalifikujące się do zgłoszenia odpowiednim organom ścigania.

Problem z opracowaniem? Poradź się specjalisty

Strona internetowa to w przypadku przedsiębiorców obowiązek. Poprzez nią zyskują globalny zasięg i skutecznie budują swoją markę, oczywiście przy zastosowaniu praktycznego biznesplanu. Obecne przepisy jasno precyzują: regulamin serwisu internetowego jest nieodzownym elementem każdej domeny. Jeśli chcesz zaistnieć w sieci, a wiesz, że możesz mieć problem z opracowaniem obostrzeń, zdecyduj się na specjalistów z eprawohub.pl. Oni pozwolą ci wyjść obronną ręką z tej, wydawałoby się, beznadziejnej sytuacji.

Czterowarstwowa płyta Blu-Ray od Sony

Rozwój technologii i nowości techniczne bywają dla wielu osób zaskakujące. Obecnie konsole, w oficjalnej wersji obsługują zaledwie dwuwarstwowe pyty Blu-ray, jednak Sony wypuszcza na rynek aż czterowarstwową, która ma pojemność 128 GB.

Sytuacja spowodowana jest przede wszystkim rosnącymi rozmiarami materiałów wideo, jakie przechowujemy na Blu-ray. W konsekwencji producenci byli zmuszeni do wykorzystywania 3-warstwowych płyt o pojemności 100 GB, jednak taka pojemność okazała się w krótkim czasie niewystarczająca.

Nowość od Sony

Firma sony, wyprzedzając konkurencję wprowadziła więc na rynek 4-warstwową płytę Blu-ray o pojemności 128GB, co pozwala na zmagazynowanie nawet 8 godzin materiału w jakości 4K, a zdaniem ekspertów marki jeśli nieco obniżymy jakość, to nawet 15 godzin.

Jak na razie płyty, noszące nazwę BD-R XL mają przeznaczenie jedynie do jednego zapisu, w zgodzie ze specyfikacją wersji 2.2. W ten sposób zapis jest nawet czterokrotnie szybszy niżeli na klasycznych płytach BD.

Wypuszczone przez Sony płyty nie są obecnie ogólnodostępne, ani tym bardziej tanie. Możliwość ich kupienia jest jedynie w oficjalnym sklepie marki w Japonii, a cena to 13$ więc około 50 złotych, jeśli bierzemy pod uwagę bieżący kurs.

Nowe rozwiązania jednak dobrze rokują na przyszłość. Możemy bowiem oczekiwać, że w kolejnych generacjach swoich konsol, zarówno Sony, jak i Microsoft zdecydują się na zastosowanie co najmniej 3-warstwowych płyt, które rozwiązałyby pojawiające się obecnie problemy, gdzie premierowe łatki zajmują niemal tyle samo miejsca, co gra na płycie.

Copyright Krzysztof Warzecha 2019
Shale theme by Siteturner